|
|
?olJestem... jestem...olPAPKINolchwytajac za bro?olCoz to znaczye...olWAC?AWolKomisarzem mego pana.olPAPKINolCo? c Rejenta?olWAC?AWolNie inaczéj.olPAPKINolCzy tob proszeb rzecz slychanaeolLedwie szlachcic na wioszczyneolZ pekiem dlugow sie wydrapiebolJuz mie? musi komisarzaeolDziw sie potemb gdy sie zdarzabol?e wolaja: „Sto tysiecye colKto da wiecéj?”olA jak krzykna po raz trzecibolJakby z procy szlachcic leciolI do swego komisarzaolIdzie w sluzbe za szafarzaolAle chodzmyolna stronieolCzesnikowiolWielka rados? je?cem sprawiebolI zapewne do mnie powiebolGdy mu z |